Wiersze Miłosne


Losowy wiersz

Mi?o?? jest zagadk? wszechczasów. Naszym powo?aniem jest mi?o??. Gdybym mi?o?ci nie mia? - by?bym niczym. Mi?o?? cierpliwa jest, ?askawa jest. Mi?o?? jest królow? cnót wszystkich. Mi?o?? nie potraw?, ale przypraw? ?ycia. Mi?o?? jest jak ospa - ka?dy j? przej?? musi. Mi?o?? jest niby rów: kto w ni? wpad?, bywa zdrów. Mi?o?? jest jak cie? cz?owieka, kiedy j? gonisz, ucieka, kiedy uciekasz, to goni. Mi?o?? jest ?lepa, ?lub jej wzrok przywraca. Mi?o?? zdrowy rozs?dek odejmuje. Mi?o?? za?lepi, gdy si? komu w ?eb wrzepi. Mi?o?? jest uparta jak ko? narowisty, a kapry?na jak dziecko. Mi?o??, ?mier? i sraczka przychodz? znienacka. Mi?o?? je sto razy gorszo ni? w?ciek?o??, bo od w?ciek?o?ci pomo?e, a od mi?o?ci - uchowaj, Bo?e. Mi?o?? patrzy przez ró?owe szk?a. Mi?o?? ma bystre oczy. Mi?o?? i wojna porównywa stany. Mi?o?? robi odkrycia, rozpusta wynalazki. Mi?o?? rodzi kwiaty, ma??e?stwo - owoce. Mi?o?? z ma??e?stwem dawno rozwód wzi??a. Mi?o?? si? przekomarza, a? kl?knie u o?tarza. Mi?o?? si? dodaje. Mi?o?? sta?a cuda dzia?a. Mi?o?? najwi?ksze ci??ary lekkimi czyni. Mi?o?? w sercu, ogie? w duszy. Mi?o?? jest dusz? mojej duszy. Mi?o?? wszystko s?odzi. Mi?o?? w oczy postrza? wymierza, a w serce trafia. Mi?o?? wybacza, mi?o?? wypacza. Mi?o?? ci wszystko wybaczy. Mi?o?? wszystkiego nauczy. Mi?o?? z obcowania ro?nie. Mi?o?? przykro?ci os?adza. Mi?o?? z mi?o?ci si? rodzi. Mi?uj?cemu nic nie ci??ko. Mi?o?? jest gor?czk? rozumu. Mi?o?? o rozum nie pyta. Cz?owiek nie jest drugiemu cz?owiekowi nic d?u?ny, oprócz mi?o?ci. Mi?o?? ka?dego ruszy. Na jednym tronie nierada mi?o?? z powag? zasiada. Na ?niadanie mi?o??, na obiad mi?o??, na wieczerz? mi?o??. Z wielkiej mi?o?ci blisko do md?o?ci. Mi?o?ci si? sprzeciwi? trudno. Trudno mi?o?? zatai?. Do?? ten bogaty, kto mi?o?? posiada. Mi?o?? lwom srogo?? odejmuje. Do mi?o?ci nie trzeba g?adko?ci. Mi?o?? m??czy?nie wchodzi przez oczy, a kobiecie przez uszy. Mi?o?? nie zna niebezpiecze?stwa. Bez mi?o?ci nie ma ?ycia. Od mi?o?ci jeszcze nikt nie umar?. Gdy mi?o?? zaboli, tylko ?mier? uleczy. Mi?uj, ale kogo - upatruj. Mi?o?ci tam patrze?, gdzie w nadobnym ciele cnota z rozumem gniazdo sobie ?ciele. Nie ka?dy mi?uje, co szanuje. Nie igra si? z mi?o?ci?. Nie ma mi?o?ci bez bole?ci. Jak do ryby pieprzu, tak do mi?o?ci ?ez potrzeba. Nie ma mi?o?ci bez poufa?o?ci. Nie ma mi?o?ci bez zazdro?ci. Gdzie najwi?cej k?ótni, tam najwi?cej mi?o?ci. Gdzie nie ma szczero?ci, tam nie ma mi?o?ci. M?odo?? bez mi?ostek, jarmark bez z?odziejów, stary ?yd bez pieni?dzy, stodo?a bez myszy, futro stare bez molów, stary kozie? bez brody, dewotka bez plotek - rzecz osobliwa. Ka?dy w m?odo?ci sk?onny do mi?o?ci. W mi?o?ci oboje nawzajem obdarowuj? si? tym, co najmilsze. Jak si? zejd? stare ko?ci, wi?cej smrodu ni? mi?o?ci. Mi?o?? w leciwym cz?owieku wi?ksze b?aze?stwo jest ni? co innego. Mi?o?? z ludzi b?aznów robi. Nie dadz? si? ukry? szyd?o w worze, mi?o?? i kaszel. Wielkie bogactwo, wierna mi?o??, ci??ka choroba i zranione sumienie nie mog? by? utajone. Co najbarziej mi?ujesz, straciwszy, barziej poczujesz. Je?li tego mi?ujesz, kto ci? nie mi?uje, ty sw? mi?o?? tracisz, a on z ciebie b?aznuje. Kto mi?uje bli?niego, b?dzie mi?owan od niego. Kto mi?uje bli?niego jak siebie samego, dozna szcz??cia podwójnego, za siebie i za niego. Kto mi?uje bywa zdrów. Kto z mi?o?ci chory, temu nie pomog? doktory. Mi?o?? i panowanie nie chc? kompanii (towarzystwa). Przyj acielstwo a mi?o?? wielkiej liczby nie lubi. S?o?cu i mi?o?ci nigdy si? w oczy nie patrzy. Pierwsza mi?o?? jak ?mija, dr?czy cz?eka i zabija. Pierwsza mi?o?? ostatni? jest szcz??cia godzin?. Stara mi?o?? nie rdzewieje. ?ar prawdziwej mi?o?ci nigdy nie ga?nie. Kto mi?uje powoli, tego g?owa nie boli. Nic moc?, wszystko mi?o?ci?. Nie gwa?tem trzeba, kto chce mi?o?ci ob?owu. Mi?o?? os?a przez kopanie zaczyna si? i k?sanie. Kmieca tam mi?o??, gdzie przy ludziach sobie ?aja, bez ludzi si? ob?apiaj?. Czasem mi?o?ci dogryz? do ko?ci. Od mi?ego wszystko mi?e. Kto co mi?uje, to i we ?nie czuje. Najwi?ksza jest mi?o?? matki, druga psia, a trzecia kochanki. Kto do mi?o?ci skory, nie zwa?a na rygle i zapory. Kto mi?o?? nagle t?umi, ten j? wi?cej szerzy. Kto kogo mi?uje, wad jego nie czuje. Nic tak nie za?lepia, jak szcz??cie lub mi?o??. Prawdziwa mi?o?? miewa zawi?zane oczy. Kiedy mi?o?? szepce, rozum milcze? musi. W mi?o?ci i w gniewie, co cz?ek czyni, nie wie. Gdzie mi?o?? panuje, tam si? b??du nie zna i nie czuje. Zimne r?ce, gor?ca mi?o??. Lustro si? st?uk?o - siedem lat mi?o?ci bez wzajemno?ci. Od mi?o?ci do nienawi?ci jeden krok. Nieraz z k?ótni mi?o?? si? rodzi. W z?o?ci nie ma mi?o?ci. W mi?o?ci nie ma staro?ci. Jedn? mi?o?? Pan Bóg zsy?a, drug? szatan gotuje w kocio?ku. Co komu mi?e, to mi?e - cho?by na po?y zgni?e. Co bywa z mi?o?ci, zaw?dy bywa sporo. Przymuszona mi?o?? si? nie darzy. Mi?o?? albo przyja?? jednaka, jak marcowy lód nietrwa?a. Mi?o?? nigdy nie pot?pia, mi?o?? oczyszcza i d?wiga. Przymuszona modlitwa, przymuszona mi?o?? i przymuszona praca psu na buty. Przyja?? z bo ja?ni? nie stoi: nie mi?uje, kto si? boi. Przyja?? z kobiet? zawsze ko?czy si? mi?o?ci?. Mi?o?? panie?ska, szcz??cie w karty, ?aska pa?ska i krasa ró?y - nied?ugotrwa?e rzeczy. Z mi?o?ci chleba nie b?dzie. Mi?o?? bez pieni?dzy - wrota do n?dzy. Mi?o?? o g?odzie to kwiat, co jutro zwi?dnie. Gdy bieda wchodzi drzwiami, mi?o?? oknem ulatuje. Prawo bez pieni?dzy, mi?o?? o g?odzie, leki bez dostatku jako? niesmarownie id?. Póki trzosa i mieszka staje, to mi?o?nica o mi?o?ci baje. Z?a mi?o?? o g?odzie. Najwi?ksza mi?o?? przemija. To jest mi?o?? p?ocha, która pr?dko kocha. Z daleka mi?o?? p?u?y, powszednieje z bliska. Kto szcz??liwy w kartach, nieszcz??liwy w mi?o?ci. Dzisiejsza mi?o?? jest w?a?nie jak ta zapalona raca, co b?y?nie, p?knie i zga?nie. Godzina szcz??cia lepsza ni? wiek grzybiego, pustego ?ycia. Ka?dy kr?ci si? za szcz??ciem, jak pies za w?asnym ogonem. Szcz??liwi czasu nie licz?. Gdy masz mi?o?? w sercu, stawaj na kobiercu. Nieszcz??cie pokazuje, kto prawdziwie mi?uje. Nieszcz??liwy, kto pró?no o wzajemno?? wo?a. Nieszcz??liwa mi?o??, gdy si? w kogo wlepi, i rozum odejmie, i oczy za?lepi. Rzadko bywa ogie? bez dymu, a rzadziej jeszcze mi?o?? bez k?opotów. Mi?o?ci? serce zranione, mi?o?ci? ma by? zleczone. Mi?o?? doda?aby mi skrzyde?. Mi?o?? stworzy?a wiele cudów. Noc bezsenna, oczekiwanie zawiedzione i mi?o?? bez wzajemno?ci s? to najwi?ksze przykro?ci. Ten jest szcz??liwy, kto nie zna? mi?o?ci lub w kochaniu dozna? wzajemno?ci. Cz?owiek bez mi?o?ci, jak ?wieca bez knota. Mi?o?? - to ?wiat?o, to niebo, to ?ycie. Kto nie wojuje, kto nie prawuje, kto nie buduje, kto nie mi?uje, tego na ?wiecie daremnym by? czuj?. Los szcz??cie rzuca, ale nie ka?dy je ?apie. Szcz??cie jest w nas, a nie ko?o nas. Szcz??cie ludzi zmienia. Szcz??cie podwy?sza, nieszcz??cie poni?a. Nie szcz??cie cz?owieka, ale cz?owiek szcz??cie robi. Szcz??cie rozum odejmuje, a nieszcz??cie go dodaje. Szcz??cie cz?owieka o?lepia (psuje). W szcz??ciu ludzie si? zapominaj?. Nie ufaj szcz??ciu. Szcz??cie i szk?o t?uk? si? ?atwo. Gdzie szcz??cia nie masz, tam kunszt nie pomo?e. Szcz??liwym si? ten mianuje, kto spokojnie dni rachuje. Do szcz??cia nie trzeba pi?kno?ci. Cudze szcz??cie bywa sol? w oku.

Mi?o?? jest zagadk? wszechczasów.

Naszym powo?aniem jest mi?o??.

Gdybym mi?o?ci nie mia? - by?bym niczym.

Mi?o?? cierpliwa jest, ?askawa jest.

Mi?o?? jest królow? cnót wszystkich.

Mi?o?? nie potraw?, ale przypraw? ?ycia.

Mi?o?? jest jak ospa - ka?dy j? przej?? musi.

Mi?o?? jest niby rów: kto w ni? wpad?, bywa zdrów.

Mi?o?? jest jak cie? cz?owieka, kiedy j? gonisz, ucieka, kiedy uciekasz, to goni.

Mi?o?? jest ?lepa, ?lub jej wzrok przywraca.

Mi?o?? zdrowy rozs?dek odejmuje.

Mi?o?? za?lepi, gdy si? komu w ?eb wrzepi.

Mi?o?? jest uparta jak ko? narowisty, a kapry?na jak dziecko.

Mi?o??, ?mier? i sraczka przychodz? znienacka.

Mi?o?? je sto razy gorszo ni? w?ciek?o??, bo od w?ciek?o?ci pomo?e, a od mi?o?ci - uchowaj, Bo?e.

Mi?o?? patrzy przez ró?owe szk?a.

Mi?o?? ma bystre oczy.

Mi?o?? i wojna porównywa stany.

Mi?o?? robi odkrycia, rozpusta wynalazki.

Mi?o?? rodzi kwiaty, ma??e?stwo - owoce.

Mi?o?? z ma??e?stwem dawno rozwód wzi??a.

Mi?o?? si? przekomarza, a? kl?knie u o?tarza.

Mi?o?? si? dodaje.

Mi?o?? sta?a cuda dzia?a.

Mi?o?? najwi?ksze ci??ary lekkimi czyni.

Mi?o?? w sercu, ogie? w duszy.

Mi?o?? jest dusz? mojej duszy.

Mi?o?? wszystko s?odzi.

Mi?o?? w oczy postrza? wymierza, a w serce trafia.

Mi?o?? wybacza, mi?o?? wypacza.

Mi?o?? ci wszystko wybaczy.

Mi?o?? wszystkiego nauczy.

Mi?o?? z obcowania ro?nie.

Mi?o?? przykro?ci os?adza.

Mi?o?? z mi?o?ci si? rodzi.

Mi?uj?cemu nic nie ci??ko.

Mi?o?? jest gor?czk? rozumu.

Mi?o?? o rozum nie pyta.

Cz?owiek nie jest drugiemu cz?owiekowi nic d?u?ny, oprócz mi?o?ci.

Mi?o?? ka?dego ruszy.

Na jednym tronie nierada mi?o?? z powag? zasiada.

Na ?niadanie mi?o??, na obiad mi?o??, na wieczerz? mi?o??.

Z wielkiej mi?o?ci blisko do md?o?ci.

Mi?o?ci si? sprzeciwi? trudno.

Trudno mi?o?? zatai?.

Do?? ten bogaty, kto mi?o?? posiada.

Mi?o?? lwom srogo?? odejmuje.

Do mi?o?ci nie trzeba g?adko?ci.

Mi?o?? m??czy?nie wchodzi przez oczy,

a kobiecie przez uszy.

Mi?o?? nie zna niebezpiecze?stwa.

Bez mi?o?ci nie ma ?ycia.

Od mi?o?ci jeszcze nikt nie umar?.

Gdy mi?o?? zaboli, tylko ?mier? uleczy.

Mi?uj, ale kogo - upatruj.

Mi?o?ci tam patrze?, gdzie w nadobnym ciele

cnota z rozumem gniazdo sobie ?ciele.

Nie ka?dy mi?uje, co szanuje.

Nie igra si? z mi?o?ci?.

Nie ma mi?o?ci bez bole?ci.

Jak do ryby pieprzu, tak do mi?o?ci ?ez potrzeba.

Nie ma mi?o?ci bez poufa?o?ci.

Nie ma mi?o?ci bez zazdro?ci.

Gdzie najwi?cej k?ótni, tam najwi?cej mi?o?ci.

Gdzie nie ma szczero?ci, tam nie ma mi?o?ci.

M?odo?? bez mi?ostek, jarmark bez z?odziejów, stary ?yd bez pieni?dzy, stodo?a bez myszy, futro stare bez molów, stary kozie? bez brody, dewotka bez plotek - rzecz osobliwa.

Ka?dy w m?odo?ci sk?onny do mi?o?ci.

W mi?o?ci oboje nawzajem obdarowuj? si? tym, co najmilsze.

Jak si? zejd? stare ko?ci, wi?cej smrodu ni? mi?o?ci.

Mi?o?? w leciwym cz?owieku wi?ksze b?aze?stwo jest ni? co innego.

Mi?o?? z ludzi b?aznów robi.

Nie dadz? si? ukry? szyd?o w worze, mi?o?? i kaszel.

Wielkie bogactwo, wierna mi?o??, ci??ka choroba i zranione sumienie nie mog? by? utajone.

Co najbarziej mi?ujesz, straciwszy, barziej poczujesz.

Je?li tego mi?ujesz, kto ci? nie mi?uje, ty sw? mi?o?? tracisz, a on z ciebie b?aznuje.

Kto mi?uje bli?niego, b?dzie mi?owan od niego.

Kto mi?uje bli?niego jak siebie samego, dozna szcz??cia podwójnego, za siebie i za niego.

Kto mi?uje bywa zdrów.

Kto z mi?o?ci chory, temu nie pomog? doktory.

Mi?o?? i panowanie nie chc? kompanii (towarzystwa).

Przyj acielstwo a mi?o?? wielkiej liczby nie lubi.

S?o?cu i mi?o?ci nigdy si? w oczy nie patrzy.

Pierwsza mi?o?? jak ?mija, dr?czy cz?eka i zabija.

Pierwsza mi?o?? ostatni? jest szcz??cia godzin?.

Stara mi?o?? nie rdzewieje.

?ar prawdziwej mi?o?ci nigdy nie ga?nie.

Kto mi?uje powoli, tego g?owa nie boli.

Nic moc?, wszystko mi?o?ci?.

Nie gwa?tem trzeba, kto chce mi?o?ci ob?owu.

Mi?o?? os?a przez kopanie zaczyna si? i k?sanie.

Kmieca tam mi?o??, gdzie przy ludziach sobie ?aja, bez ludzi si? ob?apiaj?.

Czasem mi?o?ci dogryz? do ko?ci.

Od mi?ego wszystko mi?e.

Kto co mi?uje, to i we ?nie czuje.

Najwi?ksza jest mi?o?? matki, druga psia, a trzecia kochanki.

Kto do mi?o?ci skory, nie zwa?a na rygle i zapory.

Kto mi?o?? nagle t?umi, ten j? wi?cej szerzy.

Kto kogo mi?uje, wad jego nie czuje.

Nic tak nie za?lepia, jak szcz??cie lub mi?o??.

Prawdziwa mi?o?? miewa zawi?zane oczy.

Kiedy mi?o?? szepce, rozum milcze? musi.

W mi?o?ci i w gniewie, co cz?ek czyni, nie wie.

Gdzie mi?o?? panuje, tam si? b??du nie zna i nie czuje.

Zimne r?ce, gor?ca mi?o??.

Lustro si? st?uk?o - siedem lat mi?o?ci bez wzajemno?ci.

Od mi?o?ci do nienawi?ci jeden krok.

Nieraz z k?ótni mi?o?? si? rodzi.

W z?o?ci nie ma mi?o?ci.

W mi?o?ci nie ma staro?ci.

Jedn? mi?o?? Pan Bóg zsy?a, drug? szatan gotuje w kocio?ku.

Co komu mi?e, to mi?e - cho?by na po?y zgni?e.

Co bywa z mi?o?ci, zaw?dy bywa sporo.

Przymuszona mi?o?? si? nie darzy.

Mi?o?? albo przyja?? jednaka, jak marcowy lód nietrwa?a.

Mi?o?? nigdy nie pot?pia, mi?o?? oczyszcza i d?wiga.

Przymuszona modlitwa, przymuszona mi?o?? i przymuszona praca psu na buty.

Przyja?? z bo ja?ni? nie stoi: nie mi?uje, kto si? boi.

Przyja?? z kobiet? zawsze ko?czy si? mi?o?ci?.

Mi?o?? panie?ska, szcz??cie w karty, ?aska pa?ska i krasa ró?y - nied?ugotrwa?e rzeczy.

Z mi?o?ci chleba nie b?dzie.

Mi?o?? bez pieni?dzy - wrota do n?dzy.

Mi?o?? o g?odzie to kwiat, co jutro zwi?dnie.

Gdy bieda wchodzi drzwiami, mi?o?? oknem ulatuje.

Prawo bez pieni?dzy, mi?o?? o g?odzie, leki bez dostatku jako? niesmarownie id?.

Póki trzosa i mieszka staje, to mi?o?nica o mi?o?ci baje.

Z?a mi?o?? o g?odzie.

Najwi?ksza mi?o?? przemija.

To jest mi?o?? p?ocha, która pr?dko kocha.

Z daleka mi?o?? p?u?y, powszednieje z bliska.

Kto szcz??liwy w kartach, nieszcz??liwy w mi?o?ci.

Dzisiejsza mi?o?? jest w?a?nie jak ta zapalona raca, co b?y?nie, p?knie i zga?nie.

Godzina szcz??cia lepsza ni? wiek grzybiego, pustego ?ycia.

Ka?dy kr?ci si? za szcz??ciem, jak pies za w?asnym ogonem.

Szcz??liwi czasu nie licz?.

Gdy masz mi?o?? w sercu, stawaj na kobiercu.

Nieszcz??cie pokazuje, kto prawdziwie mi?uje.

Nieszcz??liwy, kto pró?no o wzajemno?? wo?a.

Nieszcz??liwa mi?o??, gdy si? w kogo wlepi, i rozum odejmie, i oczy za?lepi.

Rzadko bywa ogie? bez dymu, a rzadziej jeszcze mi?o?? bez k?opotów.

Mi?o?ci? serce zranione, mi?o?ci? ma by? zleczone.

Mi?o?? doda?aby mi skrzyde?.

Mi?o?? stworzy?a wiele cudów.

Noc bezsenna, oczekiwanie zawiedzione i mi?o?? bez wzajemno?ci s? to najwi?ksze przykro?ci.

Ten jest szcz??liwy, kto nie zna? mi?o?ci lub w kochaniu dozna? wzajemno?ci.

Cz?owiek bez mi?o?ci, jak ?wieca bez knota.

Mi?o?? - to ?wiat?o, to niebo, to ?ycie.

Kto nie wojuje, kto nie prawuje, kto nie buduje, kto nie mi?uje, tego na ?wiecie daremnym by? czuj?.

Los szcz??cie rzuca, ale nie ka?dy je ?apie.

Szcz??cie jest w nas, a nie ko?o nas.

Szcz??cie ludzi zmienia.

Szcz??cie podwy?sza, nieszcz??cie poni?a.

Nie szcz??cie cz?owieka, ale cz?owiek szcz??cie robi.

Szcz??cie rozum odejmuje, a nieszcz??cie go dodaje.

Szcz??cie cz?owieka o?lepia (psuje).

W szcz??ciu ludzie si? zapominaj?.

Nie ufaj szcz??ciu.

Szcz??cie i szk?o t?uk? si? ?atwo.

Gdzie szcz??cia nie masz, tam kunszt nie pomo?e.

Szcz??liwym si? ten mianuje, kto spokojnie dni rachuje.

Do szcz??cia nie trzeba pi?kno?ci.

Cudze szcz??cie bywa sol? w oku.

zobacz